środa, 23 lipca 2014

Co u mnie..

Dawno nic nie pisałam na blogu i w temacie mojej wagi nie ma tak dużych efektów jakie mogłyby być przez te kilka miesięcy.Niestety moje zdrowie nie jest w najlepszym stanie.Musiałam odpuścic podjęte wyzwania...albo inaczej:czasowo zawiesić ;) 
Właściwie od początku roku borykam się z mniej lub bardziej poważnymi chorobami(grypa żołądkowa,angina,zapalenie płuc itp ). W przerwach między nimi staram się trochę biegać i ćwiczyć ale i tego mi zabroniono.
Niestety,kolejne badania nie były obiecujące i w najbliższym czasie czeka mnie operacja..To z kolei znowu sprawia że moje aktywności ponownie zostaną zawieszone..pewnie na dłuższy czas...
Jestem jednak dobrej myśli,mam nadzieję szybko dojść do siebie i w miarę możliwości wrócić do treningów :)

Mimo wszystko pewne efekty są,choć niewielkie:
-zgubiłam ok 2kg i moja waga plasuje się na poziomie 76kg z niewielkimi wahaniami
-zeszło też od 1 do 2 cm w poszczególnych obwodach ciała
-z zaskoczeniem i radością odkryłam że kilka ubrań z mojej szafy  musi zmienić właściciela ponieważ są już zbyt duże(niektóre nawet nowiutkie z metkami! )
-jeszcze większe było moje zaskoczenie kiedy okazało się że wiele z moich "spodni motywacyjnych" już mogę wciągnąć na tyłek,w tym wymarzone różowe rureczki(choć one jeszcze nie leżą idealnie ale wcześniej mogłam wiągnąć je zaledwie do połowy uda więc jest pewien progress;) )


Mam nadzieję że u Was zdrowie dopisuje bardziej niż moje i osiągacie swoje fit-cele :)



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Fit zakupy-biustonosz sportowy

Od dawna poszukuję dobrego sportowego stanika.Mam obfity biust 85D (który jest moją dumą) więc biustonosz musi być "pancerny". Bieganie z podskakującym biustem lub intensywne treningi nie są ani przyjemne ani tym bardziej zdrowie i bezpieczne:/ 
Zachęcona obecnymi przecenami i wyprzedażami dokonałam zakupów na Zalando.


Pierwszy z wybranych przeze mnie staników to Moving Comfort model Vero


Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne.Świetna jakość wykonania i bardzo żywe kolory.Biustonosz posiada wyprofilowane miseczki.Ramiączka są regulowane,można je również odpiąć i skrzyżować.Całość prezentuje się naprawdę ładnie i solidnie.
Ja wybrałam rozmiar XL i niestety nie jestem do końca przekonana...mam wrażenie że mimo dobrego przylegania nie zapewnia dla mojego biustu takiego wsparcia jakiego bym oczekiwała,piersi wciąż są "nad aktywne" w treningu ;) Rozważam zwrot...choć z żalem...
Przeceniony na 79 zł ze 129zł






Drugi stanik to Nike Pro Bra Flash



I tu wielkie zaskoczenie! Właściwie nie spodziewałam się po biustonoszu o kroju topu dobrego trzymania ale ku mojemu zdziwieniu jest to strzał w 10! Stanik nie tylko świetnie przylega ale trzyma biust  w miejscu w którym być powinien,nic nie podskakuje nawet w intensywnym treningu.Mocno spłaszcza biust co dla niektórych może być wadą,mi natomiast nie przeszkadza.
Produkt sam w sobie jak to u firmy Nike bywa-wysoka jakość wykonania z dbałością o detale.Z tego zakupu jestem bardzo zadowolona i już planuję zakup kolejnej sztuki tego modelu ;)
Wybrałam rozmiar L, przeceniony na 99 zł ze 139 zł.






czwartek, 2 stycznia 2014

Postanowienia noworoczne

Nadszedł nowy rok- 2014. Podsumowywać starego nie będę choć był dla mnie bardzo pomyślny :) Mam jednak nadzieję że obecny będzie jeszcze lepszy a mi uda się spełnić zarówno stare jak i nowe postanowienia :) Przede mną nowa,czysta karta i tylko ode mnie zależy czym w tym roku ją zapełnię..





Moje postanowienia noworoczne :

★ regularne prowadzenie bloga: nie sądziłam że to będzie tak świetny motywator ;)

★ zaległe wizyty lekarskie: czyli doprowadzenie do porządku swojego zdrowia i zaliczenie wszystkich zaległych badań i zabiegów

★ unormowanie godzin snu: mój bardzo duży problem

★ szlifowanie umiejętności jazdy samochodem ;)

★ nadrobienie zaległości na studiach

★ powrót do czytania książek: powiedzmy minimum 40 książek w roku 2014 :)

★ lepsze i zdrowsze odżywianie

★ regularna i zróżnicowana aktywność fizyczna

★ więcej biegać: czyli na początek osiągnąć stan w którym przebiegnięcie 5 km nie będzie dla mnie wyczynem a co za tym idzie:

★ wziąć udział w imprezie biegowej/maratonie a najlepiej w więcej niż jednej ;)

★ rozciągnąć się do szpagatu: o tym celu już wspominałam wcześniej


★ być szczęśliwą! :D

Mam nadzieję spełnić lwią część z tych planów i Wam również życzę aby Wasze postanowienia zostały spełnione a ten nowy rok był lepszy niż poprzedni :)



środa, 18 grudnia 2013

Moje pierwsze wyzwanie

Jak zapowiedziałam w poprzednim poście wracam do walki o fit figure .Z wielu wyzwań którym chcę sprostać na pierwszy ogień poszło zapewne wszystkim już dobrze znane  "30 dni z Mel B.". Wyzwanie to pochodzi z facebookowej Tablicy Motywacji i skupia się na najbardziej newralgicznych miejscach czyli: uda,brzuch i pośladki. Dodatkowo co drugi dzień wytapiamy boczki z Tiffany co cieszy mnie szczególnie gdyż "muffin top" to moja zmora a przez nie mój zad wydaje się jeszcze okazalszy niż jest w rzeczywistości ;)
Już kilka pierwszych dni ćwiczeń za mną,są lekkie zakwasy ale nie poddaję się ! :)





Ćwiczenia prezentują się następująco:

Rozgrzewka 5 min





Nogi 10 min





Pośladki 10 min






Brzuch 10 min





lub ABS 8 min





+ boczki z Tiffany





i opcjonalnie cardio

video




Rozciąganie 5 min

video



Przerabiałyście to wyzwanie?Jak Wasze wrażenie? :)


środa, 11 grudnia 2013

No to zaczynam!

Cały październik i listopad upłynęły mi na chorowaniu.Wszystkie moje plany i próby "wzięcia się za siebie" ponownie leżały więc odłogiem i czekały  aż stanę na nogi. Ponieważ jest już lepiej czas wrócić do działania.Zacząć chcę już teraz ale to tylko przygrywka.Porządnie do działania zamierzam przystąpić z początkiem nowego roku.

Opracowałam już sobie pewien plan działania,jest to próba nadania moim wysiłkom jakiegoś ogólnego zarysu :)

Dla porządku tak wygląda moja aktualna sytuacja i od tego startuje:

79 kg

biceps:   32    cm
brzuch:   105  cm
biodra:   106  cm
udo:        66   cm
łydka:     39   cm
 

Zrobiłam również zdjęcie mojej obecnej sylwetki które za jakiś czas posłuży do ukazania wyników metamorfozy ;)


Moje założenia:

-unormowanie godzin snu- czas zmienić zasypianie nad ranem i budzenie się po południu ;)
-zminimalizowanie ilości zjadanych słodyczy,chipsów i wszelkich niezdrowych zapychaczy
-zastąpienie słodkich i kolorowych napojów wodą i yerba mate
-zdrowsze odżywianie-odżywiam się bardzo źle i nieregularnie więc na początek kilka regularnych posiłków(najlepiej4-5) i więcej warzyw i owoców w diecie.
-powrót do biegania-na razie 10 km tygodniowo( choć w zimie będzie z tym ciężko-warunki mogą nie być zbyt sprzyjające)
-regularne treningi



Prócz kilku wyzwań znanych już wszystkim z innych blogów na pewno chciałabym zrealizować:

-program treningowy z opisywanej już przeze mnie książki Joyce Vedral "Pupa do góry"
(http://bansheefit.blogspot.com/2013/10/pupa-do-gory-joyce-vedral.html)



-zaczerpnąć trochę ćwiczeń i przepisów z książki Ewy Chodakowskiej


-regularnie ćwiczyć z moimi ulubionymi aplikacjami (http://bansheefit.blogspot.com/2013/10/telefon-z-ktorym-cwicze-aplikacje.html)

- trening z Jillian Michaels (płytki wyczajone w Empiku jako dodatek do Vity)



Od stycznia rozważam też wykupienie karnetu na siłownię i zajęcia fitness :)



Zakupiłam również białko które już czeka na moja wzmożoną aktywność i shaker:

Wybrałam Whey Protein firmy Fitness Authority o smaku zielonego jabłka.To moje pierwsze białko i w dużej mierze na początek stawiałam na smak.Jest pyszne :) Gratis dostałam do niego shaker tej samej firmy.


Drugi shaker był moim wyborem.Zależało mi na tym abym mogła zabrać go ze sobą na siłownię i tam po treningu wypić szejka.Dzięki 2 komorom płyn i sypkie białko nie mają ze sobą styczności.Dzięki temu mogę je zmieszać wtedy kiedy tego potrzebuję.Oczywiście kolor różowy ;)




Wspomagająco w odchudzaniu i walce z cellulitem będę stosować opisane już przeze mnie wrapingi produktami BingoSpa(http://bansheefit.blogspot.com/2013/08/koncentrat-cynamonowo-kofeinowy-z.html),
do tej "kuracji" dołączę serum antycellulitowe z Avonu które zalega w mojej szafce więc najwyższy czas je zużyć a także peeling o tym samym przeznaczeniu z BingoSpa.





Jako motywację poczyniłam dość drastyczne kroki.Większość mojej garderoby została już wymieniona na mniejszy rozmiar.Czeka tez kilka par rurek które zawsze chciałam móc założyć ale moja figura nie pozwalała na to.Nie mam więc wielkiego wyboru albo schudnę albo zostanę z gołym tyłkiem ;)
 A tak poważniej-dość odważne ale wiem że na pewno mi się uda! :D


I na koniec jako taki mały bonus postanowiłam też  rozciągać się do szpagatu.Zawsze chciałam robić szpagat więc może najwyższy czas zacząć się o to starać :)


Tak więc czas znów podążać moją własną droga do sukcesu :)



poniedziałek, 4 listopada 2013

Aktywność w towarzystwie psa

Aktywność fizyczna to fajna sprawa...ale jest jeszcze fajniejsza w dobrym towarzystwie. A świetnym towarzyszem jest najlepszy przyjaciel człowieka czyli pies ! 




Dla czworonoga przyjemnością będzie możliwość pobiegania a także współpracy ze swoim właścicielem.Jednak żeby taki trening dla obojga był przyjemnością trzeba się do tego zabrać z głową.
Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę rasę psa i jego indywidualne predyspozycje.Inne możliwości będzie miał chart a inne buldożek z krótkimi łapami i kufą. Ważnym czynnikiem jest również wiek psa.Młody pies będzie miał więcej energii niż nierzadko schorowany staruszek.Pies  z którym chcemy biegać musi być oczywiście zdrowy i w dobrej kondycji.

Teren wybiegania również musi być dostosowany do naszego czworonoga i jego zaawansowania.Nie możemy biegać długich dystansów po górzystym terenie z początkującym psem.Długi bieg po asfalcie z kolei może poranić psu łapy.Pogoda też musi być odpowiednia-ja w upały w ogóle rezygnuje z zabierania ze sobą psa z obawy przed przegrzaniem,chyba że późnym wieczorem.

Tak samo jak człowiek pies w treningu potrzebuje odpowiedniej diety która kompleksowo pokryje jego zwiększone zapotrzebowanie na energie,mikro i makro elementy.Na rynku jest wiele karm ze średniej półki które będą odpowiadały swoim składem( moje psy preferują Josere + świeże mięso z wypełniaczem). Nie należy karmić psa krótko przed aktywnością z uwagi na zagrożenie skrętem kiszek!
Bardzo waży jest dostęp do świeżej pitnej wody po a w razie intensywniejszego biegu także w trakcie.

Długość i intensywność treningów z psem wydłużamy stopniowo.Pies tak samo jak my potrzebuje odpowiedniego przygotowania, z dnia na dzień nie stanie się "maratończykiem" ;)

Z jakim psem biegać?  W zasadzie prócz małych psów nadają się do tego prawie wszystkie kundle i psy rasowe.Przebieżka na krótkim dystansie małemu pieskowi tez nie zaszkodzi jednak wszystko z rozwagą!
Ze swojego doświadczenia polecam terriery typu bull: mają mnóstwo energii i kochają wspołpracę z człowiekiem .

Rodzaje sportów które można uprawiać z psem :

Canicross- oficjalna dyscyplina sportowa.Pies ciagnie biegacza na amortyzowanej lince doczepionej do specjalnego pasa w talii maszera.

Bikejoring- pies biegnie przy rowerze

Skijoring- odmiana zimowa w której maszer jest ciągnięty na nartach.


 

Po każdym treningu obowiązkowo należy zrobić przegląd psa:czy nie złapał jakiś pasożytów(np. kleszcze) i nie doznał urazów łap,skaleczeń,kontuzji itp.

 

Najważniejsze to nic na siłę! Wspólny trening ma przede wszystkim sprawiać psu przyjemność :)

 Czy Wasze psy również trenują razem z Wami?Który rodzaj aktywności preferujecie?

czwartek, 31 października 2013

Halloween!

Halloween to mój ulubiony dzień w całym roku :) Uwielbiam to święto za mroczny klimat,wszechobecne dynie i strachy <3
Dzisiejsze  mocno komercyjne Halloween chyba każdy kojarzy  z dyniami i przebierankami..jednak skąd tak naprawdę się to wzięło?

Zwyczaj ten pochodzi od celtyckiego święta Samhain oznaczającego koniec lata.Wierzono że tego dnia zasłona między światami żywych i umarłych jest najcieńsza i duchy włóczą się po ziemi.Palono ogniska a na ołtarzach poświecano plony,zwierzęta a nawet ludzi. Ludzie przebierali się w poszarpane szaty chcąc odstraszyć złe duchy i upiory tego dnia wałęsające się w pobliżu domostw.
Dziś to bardzo wesołe i barwne święto :)











 A takie urocze trofeum zdobyłam za dzisiejszy bieg z Nike+ :)





Na koniec moje halloweenowe muffinki(wiem wiem nie są zbytnio fit ale taki dzień jest raz w roku ;) )